niedziela, 31 grudnia 2017

Koniec roku 2017

Dla nas ten rok był rokiem w którym dużo się działo, dużo dobrego.
Często jeździliśmy do Poznania do Kliniki na ortopedię, gdzie bardzo nam lekarz pomógł. Byliśmy też na wizycie neurologicznej i analizie chodu w Warszawie. Zaliczyliśmy badania endykrynologiczne w szpitalu.
Maja była na turnusie rehabilitacyjnym w szpitalu. Pozbyliśmy się wózka inwalidzkiego, Maja sama chodzi już na długie wyprawy. Często się odpoczywa i się przewraca ale idzie ku lepszemu. Po 2 tygodniach chodzenia do szkoły pękła jej kość udowa, ale po 3 tygodniach gipsu i 3 tygodniach ortezy Maja powróciła do szkoły. Nadrabiamy olbrzymie zaległości. Maja zaczyna uczyć się coraz lepiej choć nadal szkoła dla niej to jak wyprawa na Marsa.
Otrzymuje zastrzyki z hormonu wzrostu i na razie mamy 2 cm do góry.
Wyniki morfologii bardzo dobre. Nadrobiliśmy prawie większość zaległych szczepień.
 Wchodzimy w Nowy rok z dalszymi planami naprawy zdrowia Mai. Przed nami pobyt w szpitalu na rehabilitacji i wizyta w Łodzi gdzie planujemy zacząć leczyć wtórną osteoporozą Mai, która nadal jest widoczna na zdjęciach RTG.
Życzymy Wam wszystkim  wszystkiego dobrego i WIELKIEJ WIARY i nieustającej nadziei w lepsze jutro.
Choroba Mai przewartościowała nasze życie, nasze priorytety, nasze życie nie jest takie jak było ale nie jest gorsze, jest inaczej..... BÓG miał taki plan.... najlepszy plan dla nas.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz